fbpx

Jaki wpływ mają Twoi rodzice na to, jak funkcjonujesz w pracy?

Drukuj

Wszyscy dostajemy spadek po rodzicachTo kim jesteś dzisiaj w swoim miejscu pracy jest wypadkową bardzo wielu czynników. Tego wokół jakich wartości zostałeś wychowany, w jakim środowisku przyszło Ci dorastać, relacji, które były dla Ciebie ważne oraz doświadczenia zgromadzonego w szkole, domu i miejscach pracy. Ma to ogromne przełożenie na to, jak działasz w pracy.

Nowe spojrzenie na konsekwencje Twoich relacji z rodzicami

Bardzo trudno, bez świadomego skupienia, uzmysłowić sobie jak bliskie Ci osoby, ukształtowały Cię przez lata i zresztą nadal kształtują.

To, jakie masz przekonania na temat siebie i innych ludzi, jakimi wartościami się kierujesz w swojej pracy i w życiu prywatnym wynika w dużej mierze z Twoich wcześniejszych relacji.

W szczególności z relacji z Twoimi rodzicami. Jeśli miałeś szczęście wychować się w rodzinie konstruktywnej, która dbała o Twoją niezależność, w której byłeś zachęcany do przejawiania swojej indywidualności i brania odpowiedzialności za swoje działania, w pracy i życiu prywatnym opierasz się właśnie na tych zasadach. Traktujesz przez ten pryzmat siebie i innych, tego samego oczekujesz od swoich współpracowników i szefów.

Jeśli natomiast miałeś pecha (pecha, bo w żadnej mierze nie zależało to od Ciebie i nie jest to Twoja wina) i trafiłeś na toksycznego rodzica (np. nadmiernie kontrolującego, perfekcyjnego, alkoholika, czy też rodzica stosującego inny rodzaj przemocy fizycznej bądź psychologicznej) możesz nieświadomie przejawiać destrukcyjne dla Ciebie i dla Twojego otoczenia normy wyniesione z rodzinnego domu.

W takiej rodzinie najprawdopodobniej dostawałeś złudne poczucie bezpieczeństwa poprzez podporządkowanie się rodzinnym, chorym wymaganiom. Tracąc jednak możliwość zbudowania własnej tożsamości, tłumiąc swoje potrzeby, pragnienia, uczucia i chęci.

Jeśli tak było, w dorosłym życiu zamiast opierać się na poczuciu własnej wartości, możesz czuć się nadmiernie uzależniony od aprobaty i ocen innych osób. Aprobata współpracowników i szefów stać się mogła dla Ciebie substytutem akceptacji rodziców. Możesz też powielać destrukcyjne wzorce z domu rodzinnego, w zależności od sytuacji wchodząc w rolę kata bądź ofiary. Może to być szczególne widoczne w momencie, w którym przechodzisz z roli pracownika, specjalisty w rolę szefa, przełożonego.

Jeśli popatrzysz więc z dystansu na to, jak zachowujesz się w pracy i na to, jak zachowują się Twoi współpracownicy i szefowie, okaże się, że te same reguły dotyczą także ich.

W kolejnych postach będziemy chcieli pokazać Ci, skąd te wzorce się biorą, jaki mają wpływ na Twoją pracę oraz jak możesz je zmieniać.

Polecam książkę: Toksyczni rodzice. Jak się uwolnić od bolesnej spuścizny i rozpocząć nowe życie. Forward Susan, Buck Craig Warszawa: Wydawnictwo Czarna Owca.

Podziel się tym postem z innymi!Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin

Marta Pawilikowska-Olszta

Marta Pawlikowska-Olszta - zajmuję się wsparciem etycznego i efektywnego zarządzania ludźmi w Polsce na każdym z etapów – zarówno w procesie rekrutacji, adaptacji, rozwoju kompetencji, oceny pracowników, jak i zwalniania. Swoje działania praktyczne prowadzę w nurcie psychologii pozytywnej.

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. Kostek pisze:

    Bardzo fajny i trafny artykuł. Dużo w nim prawdy.

  2. Na szczęście nie przypominam sobie, żeby rodzice ograniczali mnie w jakiś sposób w dziecińśtwie. Jestem jednak wdzięczna mamie, że odwiodła mnie od checi pójścia na studia z resocjalizacji. Z biegiem lat doceniam to, bo jestem zwyczajnie za miękka. Kiedyś myślałam inaczej

  3. Bookendorfina pisze:

    Wszystkie bodźce z dzieciństwa wpływają na nasze postawy w dorosłym życiu, wspaniale jeśli znajdujemy w rodzicach wsparcie, uznanie i akceptację, i to nie tylko w najmłodszych latach. Często wybór zawodu wiąże się z rodzicielskimi wpływami.

  4. Bardzo interesująca analiza. Z ciekawością sięgnę w tym roku do polecanej książki.

  5. mama zosi pisze:

    Czytam właśnie „Duński przepis na szczęście” i jest tam wiele cennych rad jak nie stać się właśnie takim toksycznym rodzicem. No i to co mnie zaskoczyło, ale cieszę się że się o tym dowiedziałam- zbytnie chwalenie dziecka nie jest dobre tak samo jak brak chwalenia. Będę zaglądać 🙂 Pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.